"Wyjeżdżają z parkingu, na trybunach podnosi się wrzawa. Oni jej już nie słyszą, zajęci są sprawdzaniem maszyn. Próbują startu, nasłuchują pracy silnika.
Nie śpieszą się, muszą uspokoić rozdygotane nerwy.
Muszą poczuć pełną więź z motocyklem.
Poczucie tej jedności znaczy bardzo dużo.
Często znaczy zwycięstwo."